Student wymeldowuje się z Internetu! – blog na sprzedaż

Tak to już nieraz jest. Wydaje nam się, że idziemy w dobrym kierunku, aż w kilka dni zostajecie uświadomieni, że robicie coś źle. Tak właśnie jest w moim wypadku. Decyzję nie jest mi łatwo podjąć, nie wiem czy uda mi się z tym do końca rozstać. Ale wstępnie taką podjąłem decyzję…

Miałem już napisany wpis, w sumie nie jeden, ale usunąłem wszystkie. Zdawały mi się, że za bardzo się tłumacze. A i tak, pewnie, nikogo nie interesuje to, że muszę się zabierać za pisanie pracy inżynierskiej itd.

Chciałem, chociaż napisać, o powodach związanych ściśle z moją działalnością w Internecie. Ale, to też zależy jak podchodzi do pisania bloga, prób zarabiania itp. Na pewno, jak każdy z tej działalności poznałem wiele osób chcących współpracować, najlepiej za bezcen. Ale tak jak w życiu, spotkasz wielu ludzi (Tych dobrych i tych złych).

Chęć wypłaty zgromadzonych środków w prolinku, doprowadziły do tego, że wstępnie podpisałem umowę o Preinkubacje. Tym samym straciłem chętnych współpracy i przy rezygnacji wystawiono mi fakturkę 540 zł. Tutaj powinien być wykrzyknik. Zawsze czytajcie dokładnie i analizujcie to, co chcecie podpisać. W moim przypadku do tego przyczyniło się wiele czynników, między innymi mój wyjazd. Ale, przynajmniej się czegoś nauczyłem 🙂

Tym wpisem i tymi decyzjami, kończę pewny etap w życiu. Do końca nie wiem, czy to słuszna decyzja, ale czas przestać tyle myśleć, zastanawiać się, co by było i zwlekać ze wszystkim. Teraz wiem, ile takie, zwlekanie może kosztować…

Z pewnością nie odetnę, się w 100% od wszystkiego, ponieważ lubię wypełniać wolne chwile i czytać inne blogi. Być może po zakończeniu innych spraw, powrócę i wymienię się doświadczeniami z dorosłego życia:)

Chcąc odciąć się i nie zmarnować całego czasu, jakiego poświęciłem na tworzenie tego bloga, wystawiam je na Allegro.

Link: ODWOŁANE

Wszelkie informacje/statystyki dotyczące bloga, zawarłem w aukcji. Być może znajdzie się osoba, która widzi potencjał całej działalności. Sam uważam, że strona jest atrakcyjna, zarówno dla użytkowników, jak i dla wyszukiwarek.

Czy podobał Ci się powyższy artykuł?
Jeśli tak, to wpisz swój adres e-mail i podaj swoje imię, a będę powiadamiał Ciebie o nowych artykułach.

Zero spamu, tylko wiadomości o nowych artykułach!

29 comments
  1. Tak długo pochłania prowadzenie blogu? Zastanów się 🙂

    1. Na razie podjąłem taką decyzję. Nie wiem jak to się potoczy. A jeżeli chodzi o pytanie, to zależy co chce się osiągnąć. Ale, wszystko wymaga zaangażowania i konsekwentnego działania.

  2. Szkoda ze odchodzisz

    1. Miło to słyszeć, ale spokojnie, może kiedyś powrócę.

  3. Szkoda, że tak wyszło…

    Cóż mogę rzec – Powodzenia!

  4. Hmm, szkoda, że nie przedstawiłeś dokładnie powodów swej decyzji – nie wydaje mi się, by stali czytelnicy zinterpretowali to jako „tłumaczenie się” czy wymówki 🙂 pozdrawiam, Dana.

    1. Wstępnie miałem to wyszczególnione, ale tak właśnie miałem wrażenie. Może napiszę o tym, w sumie wszystkie powody, mógłbym rozbić na kilka dobrych artykułów.

  5. Moim zdaniem to nie jest dobry pomysł i będziesz tego żałować 🙂

    Bloga pewnie uda Ci się sprzedać… na zaplecze SEO. Nie żal Ci?

    Znacznie lepiej na trochę zaprzestać aktywności i powrócić po jakimś czasie z „pałerem”.

    1. Teraz dałaś mi do myślenia 🙂 Nie chciałbym aby poszło to na zaplecze…

      1. Hej, oswiecicie mnie co to jest zaplecze SEO? 🙂

        1. W skrócie to kilka blogów,ministron, które pomagają w pozycjonowaniu poprzez linki do głównej witryny.

          1. Dokładnie tak jak Paweł napisał. Nie patrzy się za bardzo na użytkowników, tylko mają być odnośniki do docelowej strony…

      2. Wiesz, nie życzę Ci tego, ale tak to teraz w branży wygląda. Nawet moja pierwsza myśl była taka, że kupię tego bloga, bo przyda się dla jednego klienta… 😛

        Poważnie, przemyśl to jeszcze…

        1. Cały czas się nad tym zastanawiam…

  6. Hej. Czy masz jakieś plany na przyszlosc? Nowa strona z wykorzystaniem doswiadczenia?

    1. Tak, takie coś już mi chodzi po głowie. Nie będę mógł na dobre się od tego odciąć, więc prędzej czy później na pewno wrócę do pisania.

  7. Opłaca się coś takiego ? Jeżeli licząc hosting 50 zł (jakiś mały) i 2×50 zł za domenę to masz za same utrzymanie 250 zł, a za same teksty 70 ktoś zapłaciłby powyżej tysiaka, nie licząc jeszcze innych parametrów, to jest kupę siana którą wydałeś na stworzenie tego wszystkiego na tym poziomie. Jak przynosi Ci zyski, to w rok uzbierasz spokojnie tyle.

    1. Nie wiem, czy się opłaca. Zobaczę jak wszystko się rozwinie. Cały czas się zastanawiam nad tym wszystkim.

  8. Szkoda sprzedawać, ja bym trzymała przynajmniej do momentu, kiedy trzeba będzie znowu płacić za domenę.

  9. Szkoda, że odchodzisz. Dopiero od niedawna czytam Twój blog, ale bardzo mi się podobał.

  10. nie będę snuł frazesów, czy poklepywał po ramieniu

    jeśli np. strona nie osiągnie ceny minimalnej i będziesz chciał ją jeszcze prowadzić – jako ty – po prostu pomogę trochę w promocji tego bloga bez żadnych warunków zwrotnych

    ot, tak, dla satysfakcji

    mail znasz

  11. ale zamieszałeś z tą aukcją na allegro:)

    1. Ostatnio bardzo dobrze mi takie coś wychodzi ;/ Tak na prawdę, to bardzo się cieszę, że mogę znowu usiąść i pisać…

      1. Nie chce żebyś mnie źle zrozumiał – cieszę się, że nie sprzedajesz bloga i będziesz pisał dalej bo Cię często czytam. Natomiast generalnie nie pochwalam takiego niezdecydowania.

        Pozdrawiam :- )

        1. Właśnie te niezdecydowanie, to jest moja pięta achillesa. Staram się to poprawić, wiem, że może to wydawać się śmieszne, ale tak właśnie mam. Dalej będę starał się nad tym pracować i mam nadzieję, że w końcu będzie taki okres, gdy nie będzie za dużo nie wiadomych…

  12. Dziękuję za każdy komentarz. Za wszystkie maile. Aukcja została wycofana. Doszedłem do wniosku, że nie tędy droga, a tylko teoretycznie zyskałbym czas wolny…

  13. I dobrze ze tak zdecydowałes, troche zamieszania, ale mniejsza o to. Czekam na wpis kolejny! Sory za brak znakow ale pisze z kom.

    1. Dzięki 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.