Nie bój się podejmować decyzji

W dzisiejszym wpisie zapraszam Was do moich małych przemyśleń. Nieraz, zbieg wydarzeń sprawiają, że ewidentnie widzę swój błąd, od razu analizując, jak to mogę poprawić. Dlatego, dzisiejszego wieczoru natchnęło mnie, do napisania kilku słów na temat podejmowania decyzji, a co często się z tym wiąże –  niezdecydowaniem.

Takim niezdecydowaniem z mojej strony, to chęć napisania artykułu na bloga. W telefonie mam spisane około 46 pozycji pomysłów, o których chciałbym napisać tutaj na blogu. Mimo to, przez różne,(teraz, twierdzę beznadziejne) analizowanie, a lepiej nazywając niezdecydowanie przez ponad dwa tygodnie nie napisałem nawet jednego zdania. A sam komputer włączyłem może 2 razy…

Kolejny przykład z moich doświadczeń, to spis pomysłów na różne projekty stron www. Przez niezdecydowanie nie stworzyłem kilku stron, które na ten moment powstały. Widzę, jak osoby mają z tego korzyści i to nie małe. Ale nie myślcie, że chcę się żalić. Gratuluję sukcesu tym osobą, a sam chcę się zmotywować do podejmowania decyzji.

Pewnie każdy zdaje sobie sprawę, że różne przemyślenia, mogą sprawić, że w rezultacie nic się nie zrobi… Też tak macie ? Koniecznie napiszcie w komentarzu:). Ja zaczynam działać Proponuje jedną złotą zasadę:

1. Nauka mówienia TAK lub NIE
Najlepiej wyeliminować słowo „nie wiem„. Wiąże się to zarówno z pracą, zleceniami jak i prywatnego życia.

Prosta zasada, jedno zdanie, które należy wdrążyć w życie. Rezultaty mogą być różne. Ale przecież, każdy powinien decydować o swoim losie, prawda ?

Teraz widzę i mogę z całą świadomością napisać, że wypowiedzenie swoich opinii, podjęcie decyzji  wiąże się z odpowiedzialnością.Pamiętajcie, że jesteśmy ludźmi i może zdarzyć się, że podejmiemy złą decyzję,  ale dzięki temu będziemy w stanie zdobyć doświadczenie, jak i dodatkową wiedzę, która sprawi, że kolejne decyzje mogą być trafniejsze!

Chciałbym zaznaczyć, że takie niewinne nie wiem, może spowodować np. Stratę finansową. Wiele osób zachęca do negocjowania cen, podczas zakupów. Niewielu to praktykuje, być może nie są świadomi, że nawet najmniejsze kwoty, w perspektywie np. roku mogą sfinansować nam wakacje 🙂 Podobnie, podczas zleceń, czy współpracy w internecie. Negocjacja, oraz przedstawienie własnych własności to podstawa. Najzwyklejsze nie wiem, dyskwalifikuje nas na starcie :).

A u Was jak tam z zdecydowaniem, też macie z tym problem?

Czy podobał Ci się powyższy artykuł?
Jeśli tak, to wpisz swój adres e-mail i podaj swoje imię, a będę powiadamiał Ciebie o nowych artykułach.

Zero spamu, tylko wiadomości o nowych artykułach!

15 comments
  1. Zwalasz na niezdecydowanie a tak naprawdę ci się po prostu nie chce nic pisać;d

    1. hmmm 🙂 coś w tym jest. Ale to pasuje jedynie do tego przykładu. Ale zdążają się sytuacje, gdzie lenistwo można wykluczyć.

  2. Nawet najlepszy pomysł, który pozostanie tylko w Twojej głowie nie jest nic wart.

    1. Dokładnie tak. Cenna uwaga.

  3. Ja też bywam niezdecydowana, jeśli chodzi o pisanie notek to mi najbardziej pomaga wyeliminowanie wszystkiego co mnie rozprasza 🙂 Zazwyczaj robię kilka rzeczy na raz i kończy się to tak, że nie mogę się skupić na żadnej. Do tego tak, jak napisałeś – nauka mówienia Tak lub Nie – i nie mówienie słów „nie wiem”.

  4. Niezdecydowanie już wielu osobom uniemożliwiło zarobienie dużych pieniędzy. Dlatego nie ma co myśleć tylko trzeba działać.

  5. Ludzie boją podejmować się decyzji, zwłaszcza tych finansowych. Na szczęście z roku na rok wzrasta świadomość na ten temat i oby tak działo się nadal.

    1. Racja. Już sam zauważyłem, że przez nie zdecydowanie więcej straciłem, niż gdybym podjął decyzję finansową.

  6. też jestem niezdecydowaną osobą ;/

    1. To nie dobrze 😉

  7. Ja jestem raczej zdecydowaną osobą, która nie boi się podejmować decyzji, nawet tych trudnych. Ale nie zawsze tak było, pamiętam czasy szkolne kiedy byłam osobą, która miała problem ze zdecydowaniem, ale na szczęście to się zmieniło :). Takim przełomem u mnie był chyba wybór studiów, bez wahania podjęłam decyzję, której teraz nie żałuję.

    1. A Ja tak wybrałem bo wybrałem, więc może nadal to u mnie zostało.

  8. jedna kwestia: odpowiedzialność za podejmowane decyzje. Bo samo podejmowanie decyzji to jedno, ale być odpowiedzialnym za nie to coś innego.

  9. Oho, wpis jakby prawie niemalże wprost kierowany do mnie 🙂 A dlaczego? A dlatego, że ja wiecznie, no po prostu wiecznie mam problemy z tym, żeby się na cos zdecydować, żeby podjąć decyzję, żeby zrobić krok do przodu, cos zmienić. Wydaje mi się, że to za duże ryzyko, że coś mi nie wyjdzie, że na pewno będzie jeszcze gorzej niż było. A przeciez kto nie ryyzkuje ten nie pije szampana…

    1. Dokładnie tak. Też coraz częściej słyszę to porównanie co przytoczyłaś. Sam mam z tym problem, ale staram się nad tym pracować. Za dużo razy nie zrobiłem kroku, który mógł mi przynieść korzyści, wiec radzę nie bać się podejmować decyzji 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.