Tesco Clubcard – Korzystny Program lojalnościowy

Bardzo często zapominam, że posiadam ową kartę Clubcard. Ale na szczęście samo Tesco przypomina mi o niej cztery razy do roku. Z karty korzystam Ja wraz z dziewczyną, z drugiej zaś korzystają moi rodzice. Ale zacznijmy od początku… Aby otrzymać kartę, należy wypełnić formularz w Tesco. (Jeżeli nie wiesz w którym miejscu należy się zgłosić, zapytaj się kogokolwiek z personelu.) Po wypełnieniu formularza, otrzymujemy kartę clubcard oraz mniejsze karty/breloki do kluczy. Polecam rozdać je rodzinie, lub znajomym. Teraz nie pozostaje nic innego, jak przy zakupach w sklepie okazywać naszą kartę.

Za każde wydane 2 zł otrzymujemy 1 pkt, który ma równowartość  jednego grosza. Czyli do otrzymania bonu o wartości 1 zł musimy wydać 200 zł.  Jest to według mnie dużo, daje nam to jedynie 0,5% zwrotu za zakupy. Ale i w tym wypadku sklep wychodzi nam naprzeciw i w swojej ofercie oferuje wiele produktów za które otrzymujemy większe ilości punktów. Tak dla przykładu, dla produktów objętych dyskontową ceną otrzymamy 4 razy więcej punktów.   W sklepie przy niektórych produktach, możemy zauważyć różne oznaczenia, które oferują więcej punktów niż podstawowa stawka.

Za zgromadzone punkty, raz na kwartał, gdy liczba punktów przekroczy 300 otrzymujemy list. A w nim dane o naszych punktach, bony, oraz kupony na produkty.

Poniżej przedstawiam, dwie koperty. Sam zgromadziłem łącznie 493 pkt. Za które otrzymałem łącznie bon o wartości 4,5 zł, rodzice zgromadzili 1121 pkt i otrzymali bon o wartości 10,5 zł. Więc przy moich przyszłych zakupach zapłacę 15 zł mniej 🙂

A tutaj druga część, czyli kupony rabatowe, skorzystam na pewno z pierwszych pozycji 🙂 A także z dodatkowych 200 pkt, przy zakupie powyżej 30 zł. Co do reszty to przeanalizuję, czy oby na pewno się opłaca…


Podsumowując bardzo krótko – Polecam. Punkty zbieramy podczas codziennych zakupów. Kupony otrzymujemy listem, więc nie ma mowy, abyśmy o naszych punktach zapomnieli… Korzystacie? Jeżeli tak to ile uzbieraliście punktów ? 🙂

14 comments
  1. Jeśli się kupuje regularnie zakupu w jednym markecie to napewno warto korzystać z programów lojalnościowych jakie nam proponują. Ja chciałbym zaproponować autorowi bloga może kontynuacje tematu kart lojalnościowych w marketach ? A polecam również chyba największy program lojalnośiowy w Polsce – Payback , punky można zbierać w orange, allegro, stacje Bp, real. Uważam, że również jest dość zwrot z zakupów, a zebrane punky możemy wymienić na kupon pieniężny przed zakupami w realu:) Finanse osobiste – Twój pierwszy krok do sukcesu!

    1. Na pewno napiszę, postaram się coś dozbierać, bo z Payback korzystam póki co wyłącznie przy zakupach na allegro. Może korzystnym krokiem byłoby tankowanie na Bp, choć najbliżej mam orlen i od lat korzystam tam z club Vitay. Muszę, wyliczyć korzyści i napiszę.

  2. Korzystam jedynie z PAYBACK, ponieważ zdarza mi się tankować na BP i robić zakupy w realu.
    Leon.

    1. Tak się złożyło, że do stacji Bp i do sklepu real mam bardzo daleko, muszę sprawdzić i wyliczyć jakie są korzyści.

  3. Clubcarda używam nieczęsto, z tej prozaicznej przyczyny iż ich „fachowcy” od doboru oferty chyba w życiu nie widzieli paragonów podczepionych do mojej karty. Dobór produktów z obniżoną cena = coś, czego u nich nie kupuję. Sami sobie w stopę strzelają.
    Gdy korzystam, to w zasadzie tylko z kuponów kwotowych. Sumarycznie nie są to żadne duże oszczędności, program sam w sobie na pewno nie sprawia że chętniej u nich kupuję.

    1. Ja korzystam z kwotowych, punktowych, z kuponów też udało mi się wykorzystać kilka. Resztę która nie przypasowała, rozdaję. Ale faktycznie mogliby bardziej poświęcić się analizie.

  4. Ja korzystam, choć faktycznie, tak jak pisze kolega powyżej, kupony często nie są trafne. Albo tego nie sprawdzają i każdy otrzymuje to samo, albo mają złych analityków..

    1. Może tak być, może z czasem przejrzą na oczy i zobaczą, że taka analiza jest bardzo ważna.

  5. Może i dzięki CLUBCARD nie zaoszczędzimy ogromnej sumy, ale zawsze to kilka złotych w kieszeni 😀

    1. Dokładnie tak, jeżeli robimy w Tesco zakupy, to jak najbardziej polecam korzystać.

  6. Ja korzystam tylko z Payback. Natomiast tak jak to przedstawiłeś, to ten przelicznik wydana kasa/punkty jakoś słabo dla mnie wygląda..

    1. Wiadomo, że za dużo nie dadzą, ale jeżeli traktować to jako dodatek, przy zakupach…

  7. Ja czekam aż ktoś wpadnie na pomysł, aby wszystkie karty wszystkich sklepów połączyć w jedną – mam całą reklamówkę kart, dzięki czemu mój portfel jest lekki, ale od tej pory noszę tylko payback (może właśnie payback się dogada) i zawsze jak jestem w Tesco, Auchan, Almie, to na pytanie czy mam kartę odpowiadam, że tak, ale nie przy sobie;/

    1. To byłoby świetne rozwiązanie. Pamiętam jak w młodszych latach, bardzo chciałem posiadać swoje dokumenty, karty itp. Teraz robię wszystko, aby nosić ich jak najmniej 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*