RSS Feed

Budżet młodego pracującego – jak dążyć do stabilizacji finansowej?

28 lutego 2014 by Tomek

Dla wielu młodych podjęcie pierwszej pracy po studiach jest równoznaczne z wejściem w dorosłe życie. Mimo że niektórzy postrzegają ten moment, jako długo wyczekiwany koniec edukacji wyższej, w rzeczywistości czas życiowej nauki praktycznych umiejętności właśnie zacznie się na dobre. Praca, obowiązki, zakładanie rodziny, a przede wszystkim, zarządzanie pieniędzmi – tak będzie wyglądało życie pracującego absolwenta, który będzie musiał zmienić swoje studenckie priorytety, by móc się utrzymać. Jak jednak to zrobić, gdy portfel młodego pracującego nadal zapełniają złotówki od rodziców, a na koncie widnieją zaległe wpływy ze stypendium naukowego lub oszczędności z dorywczej pracy? Jak zmienić swoje finansowe przyzwyczajenia ze świadomością, że jest się zdanym wyłącznie na siebie? Na te pytania znajdziesz odpowiedź w poniższym artykule.

 

Budżet? Dobry plan!

Wynagrodzenie w pierwszej pracy często stanowi dla młodej osoby ogromną pokusę, –jak bowiem nie kupić sobie wymarzonych rzeczy, skoro w końcu są na to fundusze? Nowy komputer („laptop ze studiów do niczego się już nie nadaje”), nowe ubrania („przecież muszę jakoś wyglądać w pracy”), a także wizyty w modnych klubach i drogich restauracjach („no, w końcu mogę poszaleć”) to tylko nieliczne z pokus. Aby jednak nie wpaść w iluzję bogactwa, warto przy pierwszej wypłacie zrobić rachunek sumienia, czyli zaplanować budżet.

Ci, którzy nie są przyzwyczajeni do planowania wydatków, mogą mieć wątpliwości wobec tworzenia zestawienia przychodów i wydatków – jak nagle wdrożyć w życie zarządzanie finansami, kiedy całe studia nie było to konieczne? Jednak zwykła kartka papieru lub arkusz w Excelu od razu sprowadzą każdego rozrzutnika na ziemię. Zestawienia dotychczasowych wydatków nie okłamią nawet najrzetelniejszego domowego finansjera, a co dopiero absolwenta-lekkoducha! Pozycje w budżecie jak: imprezy, zakupy w galeriach handlowych, wyjazdy weekendowe natychmiast będą musiały zostać zamienione na wydatki na żywność, opłaty na mieszkanie (a w niektórych przypadkach – ratę za kredyt), a także chemię gospodarczą i kosmetyczną. Wszystko, co jest potrzebne do życia, a co wcześniej finansowali bliscy, musi znaleźć się w miesięcznym zestawieniu finansowym. Dzięki temu będziesz w stanie utrzymać się i żyć na możliwie jak najwyższym poziomie.

 

Oszczędzanie i inwestowanie

Jak jednak codzienne wydatki i przestrzeganie budżetu mają wpłynąć na poprawę jakości Twojego życia? Za skrupulatnie przygotowanym planem finansowym kryją się bowiem oszczędności. Dzięki temu, że budżet jest zaplanowany, każdy może pozwolić sobie na odłożenie chociaż niewielkiej części z miesięcznych zarobków. W dorosłym życiu to właśnie oszczędności sprawią, że zawsze będziesz gotowy na nieplanowany wydatek. Nagła awaria mikrofalówki? Nie ma problemu, będzie stać Cię na nową bez rezygnacji z codziennych potrzeb. Nieplanowana wizyta rodziców – spokojnie, jeśli nie gotujesz, będziesz mógł ich zaprosić do restauracji. A może skórzane buty z przeceny, o których marzyłeś? Raz na jakiś czas, oszczędzając, możesz śmiało pozwolić sobie i na takie wydatki.

Jednak prawdziwy sens oszczędzania nie tkwi w realizowaniu mniejszych potrzeb zakupowych. Startując w dorosłe życie będziesz zbiera na nowy samochód, na niezbędne sprzęty AGD czy wymarzony urlop pod palmami. To zdecydowanie rozsądniejsze powody oszczędzania, które pozwolą zarówno Tobie, jak i Twoim bliskim (a wkrótce rodzinie), poczuć się stabilnie i pewnie w życiu.

 

Zarobki a zadłużenia finansowe

Zarobki w pierwszej pracy zazwyczaj do wysokich nie należą, dlatego mało kogo stać wówczas na zakup własnego mieszkania. W związku z tym coraz więcej młodych decyduje się na kredyt hipoteczny, by przenieść się na swoje. Jak jednak poradzić sobie z comiesięczną ratą bez odmawiania sobie realizacji codziennych potrzeb? Remedium na kredyt jest również oszczędzanie i planowanie budżetu – dzięki temu prawidłowo ocenisz swoją sytuację finansową. Może się bowiem okazać, że konieczne będzie wzięcie dodatkowych godzin pracy, czy sprzedaż nieekonomicznego samochodu, aby ustabilizować finanse domowe.

 Dzięki takiemu postępowaniu poznasz swoją sytuację wyjściową i możliwości pieniężne i tym samym rozplanujesz raty kredytu z głową.

 

Prognoza na przyszłość

Pewnie wielu młodych ludzi uważa planowanie wydatków za nieistotne. Jednak jak pokazują przykłady osób oszczędnych, nagromadzone środki pozwalają na dążenie do równowagi finansowej.  Za pomocą oszczędności zrealizujesz swoje życiowe plany, dzięki czemu za 20 lat będziesz szczęśliwym posiadaczem nie tylko wspaniałego domu, czy nowoczesnego samochodu, ale również bezcennych wspomnień z podróży.

 

Artykuł napisany przy współpracy z:


8 komentarzy »

  1. Leon napisał(a):

    Osobiście uważam, że należy jak najszybciej zacząć inwestycje i regularne oszczędzanie. Zaczyna się od małych kwot, a potem już leci z górki.. 🙂
    Leon.

    • Tomek napisał(a):

      Dokładnie tak jak mówisz, im szybciej tym lepiej. Jak już wejdzie się w ten tryb to na końcu może okazać się, że mamy dość spore kwoty…

  2. Miki napisał(a):

    Widzę powróciłeś do regularnego pisania, dobry wpis, gratuluję ! Oby tak dalej…

  3. BJK napisał(a):

    dobry wpis 🙂
    Im szybciej zaczniemy być świadomi tym szybciej się uporamy z życiowymi wyzwaniami. Ja proponuję popatrzeć też nieco inaczej gdy w perspektywie nie mamy otrzymania mieszkania od rodziny: im szybciej weźmie się kredyt tym szybciej się go spłaci. Zaciągając hipotekę w wieku 22 lat (da się, wiem co mówię;)) na 20 lat, koniec spłaty nastąpi w kwiecie wieku – na 42 urodziny! Tak w temacie poruszonej hipoteki 😉

    • Tomek napisał(a):

      Dziękuję za komentarz.A mając 22 lata kredyt ? hmm jak, gdzie ? Z tego co sprawdzałem to np. na pożyczkach społecznościowych jestem w stanie zaciągnąć coś w okolicach 10 tys. Ale nie powyżej 100k. A tak to już z rok powinienem spłacać 😉

  4. Patryk napisał(a):

    Student może się utrzymać sam. Ja dorabiam bardzo często

  5. Kasia napisał(a):

    Jak dziś pamiętam swoją pierwszą wypłatę za praktyki studenckie:) To była taka ulga, że w końcu nie muszę liczyć grosz do grosza, że w końcu mogę iść do kina i do kawiarni! Zrobiłam sobie kilka miesięcy oddechu, odświeżyłam szafę (tak, tak, trafiłeś w dziesiątkę, przecież muszę jakoś wyglądać w pracy). Później jednak przyszło otrzeźwienie, zauważyłam bezsens tego wszystkiego i zaczęłam w końcu ogarniać ile i na co wydaję:) Przełomowe wydarzenie w życiu każdego młodego człowieka!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*