Student vs Urząd skarbowy

Witajcie,

Tak na prawdę nie spodziewałem się, że ten wątek zostanie umieszczony na blogu, ale muszę się podzielić własnymi doznaniami pójścia do urzędu skarbowego. A były ogromne… Wchodząc do urzędu czułem się jakbym wchodził na własną egzekucję… A Ja przecież chciałem zadać jedno pytanie… Ogólnie w ubiegłym roku udało mi się zarobić aż 100 zł.

Według regulaminu firmy, gdzie zarobiłem tą „big” kwotę musiałem wystawić rachunek wynajmu/ dzierżawy miejsca reklamowego na mojej stronie. Po tym wszystkim otrzymałem moje 100 zł. W regulaminie doczytałem, że każdy użytkownik powinien rozliczyć się sam. Więc nie tracąc czasu poszedłem do urzędu skarbowego z zapytaniem jak wygląda ta sytuacją.

Podszedłem do biurka pewnej Pani… Od tego momentu świat postrzegałem jak w matrixie…  Widziałem, że coś robiła, zapewne piątą godzinę swojej pracy grała w kulki czy pasjansa.  Grzecznie jej przerwałem i zapytałem się czy mogę prosić o pomoc. Pani miała wyraz twarzy jak by właśnie przegrała w pasjansa… Ogólnie była bardzo zbulwersowana odpowiadała Mi, że firma powinna pobrać opłaty, a tak teraz muszę wypełnić PIT-37 i płacić. Pytałem się jeszcze, czy mogę taki rachunek wystawiać prywatnej osobie czy też innym firmą więcej razy, w tym momencie myślałem, że mnie ….. Na szczęście wszystko tyczyło się kwestii założenia działalności gospodarczej. Co w aktualnej sytuacji jest dla mnie absurdem. Jeszcze przed zakończeniem chciałbym przeprosić za ten tekst, nie wiem jak go lepiej napisać, chyba wyszedł tak samo jak tłumacząca Mi Pani za biurkiem. Nie będę jej oceniał, gdyż rozumiem, że „Pasjans” dla niektórych jest ważniejszy od studenta.

W domu, po tej wielkiej ekstremalnej przygodzie, mogłem na spokojnie pomyśleć, jak te państwo z nas zżera i robi nas w <cenzura>. To Ja według Pani mam założyć działalność gospodarczą – firmę, która musi odprowadzać składki zus, ubezpieczenia itp. – Koszt rzędu 1 000 zł miesięcznie, zarabiając 1oo zł na pół roku ? Hmmm bardzo interesująca propozycja, ale nie skorzystam.

Jako Ciekawostkę na koniec, Czytałem ostatnio bloga, na którym pewien Pracownik napisał ile faktycznie zarabia, na papierach miał 4 000 zł , po odciągnięciu ZUSu i wszelkich opłat na rzecz państwa zostało mu nieco ponad 2 000zł. Tutaj, w tym jednym zdaniu jest ukazane nasze Państwo „cudowne”, „wspaniałe”, które zawsze stara się pomóc. (Na pewno sobie).

 

PS. Właśnie oglądałem „Sprawa dla reportera” Gdzie firma zadłużona 180 000 zł w ZUS straciła swój lokal, oraz ubrania które produkowała o wartości powyżej 4 000 000 zł. Tak 4 mln zł. Pracę straciło 60 osób. Komornik, sprzedał odzież wartą powyżej 50 zł za 80 groszy. Jako, że cała sprawa jest w postępowaniu ZUS nic nie dostał, a firmy nie ma. (Takie postępowanie w Polsce trwa 4-5 lat) Szkoda tutaj gadać na temat Polskiego prawa, ale widać jakie jest. Co sądzicie o naszym Państwie ?

Od wujka google:

17 comments
  1. Szczerze mówiąc – nie dziwią mnie Twoje wrażenia 😉 mimo że mnie samej udało się w US-ie trafiać na same miłe panie Bożenki.
    Powszechnie jednak wiadomo, że Pasjans jest ważniejszy od obsługiwania petentów.

    1. O to chyba cud trafić na miłą panią Bożenkę 🙂 Najgorsze, że u mnie tam „Miła” Pani będzie siedziała i siedziała…. A młodym nie dadzą tam wejść, bo za mały staż itp. A wiem, że ten młody pracownik pomógłby 1 000 000 000 000 000 razy bardziej.

  2. A mnie zastanawia jak ktoś może nie wiedzieć że pasjans jest ważniejszy niż petent, który na dodatek zadaje jakieś dziwne pytania.
    Tak właściwie to pani Bożenka może sobie powiedzieć cokolwiek bo to nie jest wiążące (o kompetencji nie wspomne). Obywatel powinien swoje obowiązki znać i płacić chętnie, dużo i często 🙂

    1. Zgadzam się, Dla niej pytanie o wynajem miejsca reklamowego na stronie i sposobie rozliczanie wyglądało niezbyt fajnie. Widzę, że kolega z tej samej branży…

  3. Co prawda to prawda rZĄD Polski jest poje….
    Trzeba niedługo będzie znowu zrobić rewolucję jak w sprawie ACTA, może znów się wystraszą, teraz zamiast nawalać kamieniami w siedzibę PO może siedziba ZUS’u?

  4. I zapomniałem dodać, że też mam stronę, ale nie zamierzam nic opłacać:)

    1. Wiesz, do czasu aż zaczniesz zarabiać na niej w jakieś firmie, gdzie będziesz musiał się rozliczać. A wtedy trzeba oddawać Im te %% bo za co pojadą na wakacje ?? 🙂

  5. Zacząłem zarabiać w Adkontekst no i niestety to już forma to trzeba, aby dostać kasę trzeba wysłać dokumencik:) A więc do 18 roku życia będzie się zabierało:)

  6. Zostałeś wprowadzony w błąd. Jeśli zarobiłeś tylko to 100 zł w ubiegłym roku, to nie musisz wypełniać pit 37, gdyż podatk który miałbyś zapłacić jest niższy niż kwota wolna od podatku.

    Tutaj więcej:
    http://urzedy-skarbowe.e-banki.com/kwota-wolna-od-podatku/

    1. Tak jak napisane poniżej. PIT-a trzeba złożyć, ale nie trzeba nic podatku płacisz (a jak coś odciągnął Ci zleceniodawca to możesz to odzyskać).

  7. @niala

    i tak PIt37 trzeba wypełnić. Jest to nawet opisane w tym linku co podałaś:
    Dochód poniżej progu kwoty wolnej od podatku nie zwalnia z obowiązku złożenia zeznania rocznego PIT przez podatnika.

  8. Cool blog!

  9. Ja żałuję, że wypłaciłem z AdTaily. Teraz muszę wysłać zaliczkę do 20-stego. Poza tym uznali to jako najem lub dzierżawa? Co tam Ci mówili? Napisz coś więcej. Zamierzam tam nie iść tylko posłać jednorazowo zaliczkę i zamiast PIT37 złożyć pod koniec roku PIT36 i wykazać lekko ponad 105zł. Ciekawe czy będą mnie wzywali… pytali o jakie strony chodzi? o wyciąg np. paypal, lub jakiś dowód tych ponad 100zł? miałeś kontrolę czy przypadkiem nie zarobiłeś więcej?

  10. *150 miało być.

    I jakim cudem rozliczaliście PIT37 jak tam nie ma najmu i dzierżawy?

  11. Mniejsza też pojadę i się spytam, tak będzie lepiej. Usuń proszę moje komentarze bo sam nie mogę.

  12. Nie wiem jakim cudem komuś wyszło, że mając na papierze 4k dostaje na konto 2k. Chyba że mu komornik ściąga… Zgodnie z wszelkimi prawami, ustawami etc to na koncie z 4k brutto powinno mu lądować 2853.96 PLN netto. Jak ma alimenty za 800zł to może dostaje 2k tylko…

    Uwielbiam takie populistyczne bzdury.

    PS. Co nie zmienia faktu, że w skarbówce często udzielają błędnych informacji. Jednak bym nie demonizował: płacimy praktycznie tyle samo % na podatki, służbę zdrowia i inne cuda co obywatele w innych krajach – wiem, bo też mieszkałem za granicą i liczyłem różnicę. U nas się dostaje ponad 71% pensji brutto, w UK dostawałem coś koło 73% pensji brutto.

    1. Po odliczeniu wszelkich składek, tak właśnie my wyszło, jeżeli natrafię na ten wpis napiszę adres…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*