RSS Feed

Powrót z Holandii

8 sierpnia 2013 by Tomek

Witajcie,

Wczoraj wróciłem do domu ! Bardzo przyjemne uczucie… Teraz jeszcze kilka dni czeka mnie poukładanie swoich spraw i przestawienie się z trybu „zombie”. Właśnie tak nazwałbym swoją osobę w pracy. Wstajemy o 5 do pracy, średnio o godzinie 17 koniec, obiad, co jakiś czas sklep i spanie. Wybaczcie że nic nie będę rozpisywał ale wiele dni w pracy zastanawiałem się co tutaj napiszę, pod koniec gdy miałem cały tekst w głowie, dowiedziałem się, że spore grono osób z pracy czyta mojego bloga, a nie chciałbym w jakiś sposób burzyć za sobą mostów.

Jeżeli chodzi o pracę, to robiłem przy truskawkach i jeżynach (Szklarnia i pole). Raz było ciężej raz lżej, wiadomo jak jest. Myślę, że pomimo wielu utrudnień, najgorszą zmorą było słońce… Powyżej 53 stopni w szklarni, zero jakiegokolwiek wiaterku, podmuchu najbardziej męczyło ciało. Ale nie chce nikogo zniechęcać, jeżeli ktokolwiek chciałby się tam wybrać do pracy to, powinien spróbować i zobaczyć sam czy tam się nadaje. Poznałem osoby które tak pracują tam około 6 lat,  domyślam się dlaczego tam są dlatego bardzo ich podziwiam.

Tym zdaniem, niezbyt ładnym kończę ze wszystkim co wiązało się z pracą w Holandii, troszkę odpoczynku i zaczynam tworzyć nowe projekty. Sporo mi się nasuwało, część postaram się zrealizować, chcę też bardziej skupić się na programach których można zarobić przez internet, chodzi mi tu o kokos, buxy, czytanie maili. Mając kapitał, mam więcej możliwości więc będę chciał to wykorzystać.

Wyjdzie więc tak, że troszkę się cofnę, zacznę prawie od zera, postaram się każde działanie analizować i poprawiać, podobnie z ruchem na stronach. Nieraz udało mi się znaleźć chwilkę czasu na czytanie for na temat SEO i SEM.Postaram się wiedzę wykorzystać w poprawie stron, pod względem wyszukiwarek.

A jak u Was ten okres? Pracujecie gdzieś? Tworzycie cały czas strony ? A może po prostu odpoczywacie ?


16 komentarzy »

  1. Drogadowlasnegom napisał(a):

    Będzie jakieś finansowe podsumowanie pobytu w Holandii?

    Zastanawia mnie Twój pomysł na kokosa, z uwagi, że sam tam inwestuję i planuję wreszcie skończyć program wspomagający inwestycje na kokos.

    • Tomek napisał(a):

      Nad takim podsumowaniem nawet jeszcze nie myślałem, razem z dziewczyną nie odmawialiśmy sobie niczego. Tzn. mieliśmy ochotę coś zjeść to to jedliśmy. Wiem, że niektórzy wydawali dużo mnie, chodź i zdarzali się tacy co wydawali prawie wszystko… Ja miałem na początku ustalone co muszę kupić, co mogę wydać, a co chce aby zostało.

      A jeżeli chodzi o kokos to dlaczego chcesz z tym skończyć ?

      • Drogadowlasnegom napisał(a):

        Nie zamierzam skończyć z kokosem tylko program wspomagający inwestycje na nim 🙂

        Zbyt wiele ciekawych aukcji przechodzi koło nosa, jak inwestuje się bez wspomagania programem.

        Co do wyjazdu za granicę to wiadomo, że jedzie się tam po pieniądze. Znajomy był trzy lata z rzędu:
        – po pierwszym wyjeździe kupił motor
        – po drugim wymienił na inny
        – po trzecim kupił samochód

        Generalnie należał on do osób, które oszczędzały na maxa. Ale z przywiezionych pieniędzy zrobił użytek i kupił to co chciał.

        • Tomek napisał(a):

          Dokładnie, nie są to wakacje. Odnośnie kokosa nie korzystałem z programu wspomagającego, ponieważ posiadałem bardzo mały kapitał. Teraz myślę, że mając troszkę większe pieniądze i tak będę wybierał aukcję i weryfikował samemu.

  2. Marcin napisał(a):

    Najważniejsze, ze w domu:) teraz czekam na kolejne wpisy 🙂

  3. Mario napisał(a):

    Witamy spowrotem ! Życzę sukcesów i większych zarobków

  4. Kabza napisał(a):

    Także jestem ciekaw dalszych poczynań, jak było widać zarobki nie były zbyt duże, być może uda Ci się to mając większy kapitał na wstępie. w kokos trzeba uważać nie wiem jak niektórzy to wszystko omijają, ale sporo jest osób które po prostu nie spłacają swoich kredytów…

    • Tomek napisał(a):

      Tak wiem, trzeba sporo analizować, na pewno jakaś cześć wynagrodzenia odłożę i spróbuję ją zainwestować jak wyjdzie to się przekonamy.

  5. Kamil Bąbel napisał(a):

    Jeśli chodzi o internetową działalność, to ostatnio dużo się u mnie dzieje. Jak kasa napływa co miesiąc, to aż jest chęć do dalszej pracy.

    Ponieważ są wakacje, to też sobie dorabiam. Odpocznę dopiero, kiedy zacznie się rok akademicki.

    • Tomek napisał(a):

      To gratuluję, oby tak dalej. Ja właśnie wróciłem więc troszkę odpoczynku będę miał, ale pomału zabieram się do prac nad stronami.

  6. vp9 napisał(a):

    to gratuluję udanego powrotu z „urlopu” 🙂 i czekam na kolejne relacje z frontu studenckich batalii inwestycyjnych 🙂

    PS. W przyszłym tygodniu jestem w Pile jakby ktoś pytał 😉

    • Tomek napisał(a):

      No nieraz tak mówiłem do znajomych, ze jesteśmy na urlopie, mamy saunę za darmo całe 10 godzin a nie 15 minut itd. 🙂

  7. pod pierzyna pl napisał(a):

    Od kilku lat również całe wakacje spędzam w pracy odkładając pieniądze a to na nowy komputer a to na nowy telefon itp. itd. Czasem się zastanawiam czy to ma sens. Może w takim kraju jak Holandia tak. Ale w Polsce? Haruje się jak wół a po miesiącu ledwo starczy nam na nowy telefon. Nie wiem więc czy nie lepiej grzać tyłek w domu i być szczęśliwym pijąc najtańsze piwo, czy zapieprzać i mieć z tego lipne sianko.

    • Tomek napisał(a):

      Sam kilka lat temu, pracowałem w Polsce. Po przepracowaniu miesiąca, zarobiłem dokładnie tylko na telefon. Teraz kosztują około 100 zł, ale i tak nie żałuję tego zakupu. Równie dobrze mógłbym siedzieć, ale wydaje mi się, że do Holandii też by mi się wtedy nie chciało jechać. Więc tym samym stałbym w miejscu… Dlatego jeżeli ktoś ma możliwości, to myślę, że warto. Chodź faktycznie w Polsce jest źle…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

System reklamy Test