RSS Feed

W co naprawdę warto inwestować?

10 listopada 2012 by Tomek

Witajcie,

Dzisiaj coś całkowicie innego, mianowicie wpis gościnny w którym Łukasz Witosz postara się odpowiedzieć na odwieczne pytanie „W co warto inwestować?

Większość ludzi ciągle zastanawia się jaka inwestycja przyniesie im najwięcej korzyści. Zastanawiają się oni czy  lepiej jest zainwestować w akcje na giełdzie lub instrumenty pochodne, z kolei inni są mniej skłonni do ryzyka i wolą się skupić na produktach bankowych. Warto jednak zastanowić się, czy tak naprawdę inwestycje na rynku finansowym są tymi inwestycjami, które przynoszą najwięcej wymiernych korzyści.
Na giełdzie można przecież stracić, nie da się bez końca zarabiać. Niektórzy, kierujący się chciwością, nie potrafią wyjść w sensownym czasie z inwestycji tracąc na giełdzie wielki majątek. Lokaty to także nic specjalnie atrakcyjnego. Trzeba zamrozić na kilka miesięcy swoje środki  finansowe, a zyski z tego są prawie żadne. Ledwie trochę ponad oficjalną inflację (choć niektórzy piszą, że obecna inflacja jest dużo wyższa niż ta, podawana w oficjalnych wypowiedziach państwowych urzędników).

Wielu ludzi w pogoni za potencjalnie wysokim zyskiem jest skłonna ryzykować duże sumy pieniędzy na giełdzie, uprawiać hazard grając na derywatach (choć i tak nie mają szans w starciu z siłą dużego kapitału). Czy nie lepiej byłoby zastanowić się nad jakąś alternatywą i innym
typem inwestycji? Być może to co napiszę zabrzmi trochę jak oklepany slogan, ale moim zdaniem, najlepszym i najważniejszym typem inwestycji są inwestycje w siebie. Tak, inwestowanie w siebie to najlepsza rzecz jaką możemy zrobić. Podam kilka przykładów.

Edukacja

Weźmy pod uwagę np. edukację. Edukacja to bardzo ważny element inwestowania w siebie. Niestety to co oferują polskie państwowe szkoły to tzw. „śmiechu warte”. Żadnych przydatnych rzeczy, nauka bez konkretów, klepanie regułek i czytanie książek, które NIGDY ci się w życiu do niczego nie przydadzą.

Jeżeli twoja szkoła/uczelnia:

• NIE gwarantuje Ci tego, że nauczysz się przynajmniej 2-3 języków obcych (w tym obowiązkowo angielskiego)
• NIE gwarantuje Ci tego, że nauczysz się jak napisać profesjonale CV, czy też wykonać prezentację w Power Poincie
• NIE gwarantuje Ci tego, że nauczysz się szybkiego wyszukiwania potrzebnych Ci informacji
• NIE gwarantuje Ci tego, że nauczysz się prowadzić własną działalność gospodarczą (nie mam tutaj na myśli śmiesznych lekcji przedsiębiorczości itp., których prowadzącymi są urzędnicy)
• NIE gwarantuje Ci tego, że nauczysz się pracy w grupie przy użyciu różnych form komunikacji (zarówno bezpośredniej jak i elektronicznej)
To nie masz czego szukać w takiej szkole/uczelni. Szkoda czasu, pieniędzy i nerwów.

Zdrowie

Kolejnym ważnym elementem jest zdrowie. Co Ci będzie po tych wszystkich pieniądzach, skoro grając na rynku finansowym stracisz mnóstwo zdrowia (szczególnie jeżeli chodzi o instrumenty pochodne czy Forex). Takie rzeczy nie są dla każdego. Oczywiście niektórzy ludzi czują się w tym
świetnie, ale to nie znaczy, że tak ma każdy. Do wszystkiego dochodzi jeszcze awersja do ryzyka.

Poza tym uważam, że lepsze jest zainwestowanie w dawno odkładaną wizytę u lekarza, niż odkładanie pieniędzy na kilkumiesięczną lokatę w nadziei na kilkadziesiąt złotych zysku. Przez ten czas stan naszego organizmu może się znacząco pogorszyć i co nam będzie potem po takim marnym zysku? Lepiej podreperować zdrowie, odpocząć, wyjechać na wakacje, dać umysłowi psychiczny komfort, niż zamartwiać się o swoje choroby.

Rodzina i znajomi

Innym bardzo ważnym elementem, bodaj najważniejszym z nich wszystkich są dobre relacje z rodziną i znajomymi. Na cóż Ci całe bogactwo zgromadzone na giełdzie, jeżeli będziesz żył w depresji, że nie masz do kogo ust otworzyć? Albo, że ciągle

kłócisz się ze swoją rodziną, o przyjaciołach nie wspominając (bo nie miałeś dla nich nigdy czasu).

Już dawno zostało udowodnione, jak ważne są pozytywne relacje z innymi ludźmi. Nie wystarczy się tylko dobrze odżywiać, ćwiczyć itp. (choć to też jest ważne). Istotne są także relacje z najbliższymi. Kontakty towarzyskie poprawiają nasze samopoczucie, pozwalają zapomnieć o troskach i mają pozytywny wpływ na zdrowie. Warto pamiętać, że pieniądze są tylko środkiem, a nie celem. Celem są np. dobre relacje z bliskimi lub wyjazd z nimi na wakacje.

Nie znajomość Mickiewicza czy wszystkich reguł gramatycznych języka polskiego, ale biegłość w Excelu, w zarządzaniu finansami domowymi czy język angielski to umiejętności, które Ci się przydadzą w życiu. Nie zapominaj także o zdrowiu, które pozwoli Ci dłużej i efektywniej pracować.

Inwestuj w swoje dzieci (jeżeli już je masz), by były dobrze wykształcone i były pomocą na starość. O takich rzeczach należy myśleć już teraz. To nie kapryśna giełda, nie marne lokaty bankowe, ale inwestowanie w siebie, pomoże zbudować Ci solidny kapitał na lata.

Jak Ty inwestujesz w siebie? Czy masz jakieś pomysły? Napisz o tym w komentarzu!

Autorem wpisu jest Łukasz Witosz – autor bloga publicysta.blogspot.com – piszący głównie o e-biznesie, inwestowaniu, rozwoju osobistym oraz nauce języków obcych.


5 komentarzy »

  1. Krzysiek z RiskProfit napisał(a):

    Witam, w linku jest błąd

    sam wpis ciekawy.

    Co do zdrowia, to tak trochę się nie zgadzam :). Odpowiedni inwestowanie eliminuje stres, czy nawet podniecenie. Szkoda tylko, że przychodzi to z czasem, choć nie wszyscy nad tym panują traktując giełdę niczym kasyno z bankiem do rozbicia. Finalnie popadając w tarapaty.

  2. Agnieszka napisał(a):

    Może z innej beczki napiszę co do inwestowania…Oczywiście ze wszystki co piszesz w pełni się zgadzam:) chciałam nawiązać do inwestowania w podróże, które w końcu wiele w życiu dają.Może ktoś skorzysta z mojej rady, zanim wyjedziemy poza granice – warto porównać kursy w innych kantorach. Ja korzystam z internetowej opcji (www.strefawalut.pl). Udaje mi się dzięi temu zaoszczędzić na podróżowaniu – co dla studenta chyba istotne.Pozdrawiam

  3. Adam Janas napisał(a):

    Zgadzam się w zupełności z autorem. Edukacja, nie tylko w Polsce, ale i za granicą pod kątem finansowym, czy zwyczajnej przedsiębiorczości to totalne dno i nieporozumienie. Moje nieporozumienie trwało 5 lat i kosztowało tyle, że o wiele bardziej ta kasa by mi się przydała teraz. Cóż, człowiek młody był i głupi. Co do zdrowia – po co nam kasa (duża, czy mała) jak nie będziemy mieli sił by się nią cieszyć?

    Jak ja inwestuje w siebie? Obecnie prowadząc własnego bloga i robiąc to, w czym czuje się najlepiej – nowe wyzwania kształtują najlepiej i utrzymują ducha walki na pulsie.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie na Biznesprzykawie.pl

  4. Marta napisał(a):

    Teraz to chyba młoda osoba nie ma możliwości inwestowania w nic co wiąże się z pieniędzmi, szczególnie jeżeli nie ma ich za wiele..
    Ale w rodzinę, zdrowie i edukację to warto ciągle inwestować!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*