Po ilu latach Europejczyk zostanie milionerem?

Ostatnio na telefonie przeglądam notki na facebooku i tak wpadł mi ciekawy tytuł z bezużytecznej. Przedstawiał on bardzo ciekawy wykres. Można z niego odczytać, że w naszym kraju, aby zarobić 1 000 000 euro, należy pracować 134 lata. Troszkę strasznie to wygląda, ale zobacz, że założyli oni zarobki przeciętnego Polaka na poziomie 600-700 euro. Po aktualnym średnim kursie wychodzi  2 500 zł – 2 925 zł, według mnie to troszkę wygórowana opcja. Teraz kwestia czy chcemy zarobić ten milion, czy odłożyć. Pamiętajmy, że w każdym kraju jest inaczej. Mimo większych zysków, za granicą, zazwyczaj więcej wydajemy np. na  jedzenie, czy miejsce zakwaterowania.

Wiem, że milion euro to niewiarygodna kasa, ale chodzi tu o pewne przemyślenia. Możemy dowolnie obniżać kwotę i lata. Dzięki temu zobaczymy w jakim kraju jak szybko/długo będziemy mogli na tą kwotę zarobić. W dzisiejszych czasach, nie ma problemu aby poruszać się po europie, może więc warto zobaczyć ile i gdzie się zarabia.

Cały ten wpis zaczął się właśnie od tego obrazka:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak widzimy nie wygląda to najlepiej, i tym samym nasuwa się pytanie Zostać, czy Wyjechać z kraju? Chętnie poznam Waszą opinię na ten temat. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie każdy potrzebuje tak dużych zarobków. Ale dzięki temu wykresie mamy odniesienie, gdzie w krótszym czasie jesteśmy w stanie zarobić znacznie więcej.

Dla przykładu mogę powiedzieć, że spotkałem ostatnio kolegę (student), który był na wakacje(2 miesiące) w Holandii i zarobił około 8 tys. W Polsce zarobiłby pewnie około 3 tysięcy, albo i mniej. Daje to wszystko do myślenia…

Oczywiście coś za coś. Wiedzmy, że wyjeżdżając za granicę, zawsze (zazwyczaj) każdy będzie nas traktował jak obcokrajowca. Praca za granicą to nie 8 godzin i później spotkanie ze znajomymi czy inne przyjemności. Zazwyczaj pracuje się o wiele dłużej i ciężej. Język ogranicza, a ludzi można spotkać wielu i z różnymi zamiarami. Nocleg też zazwyczaj grupowy i na niskim poziomie. Czy więc warto?

Moim zdaniem warto, ale na krótki okres i z zamierzonym celem. W skrócie: Masz cel (samochód mieszkanie), Pracujesz tyle ile potrzebujesz (1 rok, 2 lata), do momentu zrealizowania swoich celów i wracasz.  Po co wracać? Do naszej Polski 🙂 Do pracy, za mniej, ale w lepszym komforcie. Aby nie być jedynie pracownikiem fizycznym z ograniczeniami.

Na zakończenie chcę przedstawić kalkulator oszczędności, który oferuje mBank, wpisałem dla ciekawości kwotę 1 miliona złotych.

W najkrótszej ofercie około 1 500 zł na miesiąc,dla mnie to dużo. Ale samo zarobienie miliona pochłania dużo czasu, a co dopiero odłożenie. Pytanie na koniec –  Co byś zrobił mając 1 milion złotych? Wybrałbyś lokatę ?

Czy podobał Ci się powyższy artykuł?
Jeśli tak, to wpisz swój adres e-mail i podaj swoje imię, a będę powiadamiał Ciebie o nowych artykułach.

Zero spamu, tylko wiadomości o nowych artykułach!

19 comments
  1. Ja nigdy nie zamierzałemn wyjechać pracować za granice i nadal nie zamierzam tego robić tu w Polsce można spokojnie zbudować swój majatek jednak nie chodzi mi tu o chodzenie do pracy bo dla mnie to strasznie nudne jest wole działać na swoją rekę i inwestować. Co do pytania co bym zrobił z 1 milionem złotym toi ci teraz nie odpowiem ponieważ wymaga to większych przemyśleń i przygotowania planu finasowego gdyż trzeba coś zainwestować a część można wydać spokojnie na przyjemności.

    1. Też chciałbym zarabiać w Polsce. A nawet połączyć etat z własnym biznesem. Będę starał się to zrealizować. Choć na wakację chcę wyjechać, zawsze będzie kapitał na początek. A z milionem, zgadza się trzeba mieć plan, aby nie wydać wszystkiego na przyjemności.

  2. No tak niestety jest, co zrobisz. Tam zarabiasz więcej i wydajesz więcej.

    1. Zdaję sobie sprawę. Tak jak czytałeś, sam jestem za wyjazdem, ale nie na stałe. Po prostu zgromadzić kapitał jaki chcemy i wrócić.

  3. Majątek w wysokości miliona Euro można w Polsce zgromadzić o wiele szybciej i wcale nie trzeba w tym celu budować ogromnej firmy. Oczywiście własny biznes w tym pomaga bo korzystamy z kilku rodzajów dźwigni z których moim zdaniem najważniejsza jest praca innych ludzi (naszych pracowników).

    Pracując na etacie nie mamy takiej możliwości, ponieważ to my jesteśmy dźwignią dla kogoś. Jednak również pracując na etacie można zgromadzić sporą kwotę.

    Znam osobę, która po kilkunastu latach pracy na etacie (ostatnie lata na bardzi wysokich stanowiskach) zebrała imponującą kwotę. Pieniądze te inwestuje obecnie w budowę własnej firmy (całkiem sporej).

    Na swoim przykładzie (choć jeszcze bardzo daleko mi do miliona ;)) Najważniejsze jest mądre zarządzanie własnymi finansami oraz maksymalizowanie zarobków tu i teraz wykorzystując posiadane możliwosci …. fantazjowanie o astronomicznych zyskach z niewiadomo czego jest jedynie barierą.

    Czas upływa a nasze dobre nawyki powodują, że konto w banku puchnie a my możemy powoli myśleć o nabywaniu aktywów. 🙂

    1. Tego się właśnie nauczyłem, że biorąc wygórowane cele, nie zawsze możemy się tym motywować, a wręcz przeciwnie zniechęcać. Każdego zachęcam do kontroli wydatków, oraz szukania nowych sposobów zarabiania, inwestowania. Wpis ma zmusić do przemyśleń, czy warto wyjechać. Na twoim przykładzie widać, że idzie zrobić dużo (dla mnie bardzo dużo) w Polsce. Takie zachowania powinno się przedstawiać innym 🙂

  4. Bardzo dobrze, ze w artykule opierasz się na danych i statystykach (bo to nadaje treści „mocy”), ale moim zdaniem trzeba podchodzić do statystyk z dystansem – zwłaszcza do wartości średnich, które często są przywoływane, ale mogą prowadzić do błędnych wniosków.

    1. Masz rację, nieraz dane nie są rzetelne. Nie mniej niektóre informacje, dają nam wszystkim do myślenia, a o to właśnie mi chodziło.

  5. Ciekawe czy te finanse będą dotyczyły również studentów 😉 a tak na poważnie to bardzo rzeczowy wpis, są dane i wszystko czarno na białym.

    1. Nie myślałem o zarobkach studentów, lecz znam studentów, którzy mają swoje małe biznesy i wychodzą o wiele lepiej niż przedstawiona w artykule średnia zarobków Polaka 🙂

  6. Ja miliona na koncie pewnie nigdy nie będę miała – bo po co trzymać pieniądze w banku, skoro można je inwestować? Milion złotych w majątku firmy to wbrew pozorom wcale nie jest dużo, wydaje mi się, że spora część polskich firm ma aktywa o co najmniej takiej wartości. Do tego jeden z banków reklamuje kredyt dla firm o wartości 1.000.000zł w uproszczonej procedurze. To dla firmy na prawdę nie jest dużo.

    1. Może za bardzo patrzę przez pryzmat studenta 🙂

    2. Milion w aktywach to nie jest dużo? Dla MiŚ-ów to spory majątek. Ile zysku trzeba mieć co miesiąc by mieć na spłatę miliona kredytu? To nie jest hipoteka na 20-30 lat, a kredyt obrotowy na 3-5 lat maksymalnie. Dwieście tys rocznie na samą spłatę kapitału. Daje to prawie 17 tys kapitalu do spłacania co miesiąc. Zakładając, że mamy 10% marży netto na naszych produktach oznacza to zarobek rzędu 170 tys co miesiąc. Ile firm ma taki obrót? A gdzie miejsce na odsetki i zysk dla nas byśmy mogli przeżyć do pierwszego? Pamiętaj, że większość firm w Polsce to MiŚ-ie liczbą pracowników poniżej 5 sztuk. Olbrzymia ilość to firmyjednoosobowe wystawiające co miesiąc faktury na 3-12 tys zł. Więc nie są to firmy majace aktywa o wartości miliona złotych. Trochę rozeznania w gospodarce proponuję 😉
      PS. Nikt nie mówi o trzymaniu miliona na koncie, choć poduszka bezpieczeństwa się przydaje. Artykuł jest o zarobieniu miliona. Fakt, że podaje się tu milion Euro, natomiast zarobienie miliona złotych (czyli naszej waluty) jest ponad czterokrotnie szybsze. Więc wcale tak źle nie wypadamy. Fakt, że nie będą to 24 lata jak w Finlandii, ale też nie będzie to wynik ponad stuletni…

  7. To może teraz przedstaw dane ile zajmie zarobienie miliarda;p

    1. Od miliona idzie już z górki 😉 A tak poważnie to w zupełności wystarczą dane do miliona 🙂

  8. Warto też zwrócić uwagę na to, że w Polsce mamy duży klin podatkowy – narzuty fiskalne na pensję są duże, przez co rozbieżność między kwotami netto i brutto wynagrodzenia jest większa, niż w większości innych krajów UE. To sprawia, że chociaż da się zarobić bańkę brutto, to netto jest to jeszcze o wiele trudniejsze niż gdzie indziej.

    1. Zgadza się. Podatki są jede z większych. Sam teraz się tym tematem interesuje, gdyż zbliża mi się pierwsza wypłata 🙂

  9. Rzeczywiście, przyjemny artykuł. Myślę, że naprawdę dobrym pomysłem są takie wyjazdy nastawione na cel. Wracasz i masz coś na start 🙂

    1. Dokładnie tak 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*